ayahuasca_west

W latach 90-tych XXw po raz pierwszy w historii
przeprowadzono badania dotyczące toksyczności i efektów działania, systematycznego i długotrwałego stosowania wywaru zwanego Ayahuaską.

Na czele amerykańskiego zespołu badaczy stanął psychiatra Carles Grobe z University of California w Los Angeles oraz znany ethnobotanik Dennis Mc Kenna z Instytutu Badawczego Hefftera. W zespole znaleźli się m.in. farmakolog James Callaway z Finlandii, psychiatra Rick Strassman z Uniwersytetu New Mexico (znany z przełomowych badań nad DMT i książki, która powstała na ich podstawie: „DMT: Molekuła duszy”)  z oraz grupa badaczy brazylijskich.

Badania

Obserwacji poddano grupę 15 osób, które od przynajmniej 10-ciu lat były członkami Kościoła UDV (Uniao do Vegetal) na terenie Amazonii. Ludzie ci spożywali ayahuaskę w postaci wywaru rytualnie, pod okiem  szamanów  – przynajmniej dwa razy w miesiącu.

Zgodnie z metodologią eksperymentalną wyznaczono również grupę porównawczą.
W drugiej grupie badanych znalazło się 15 osób z tzw. ślepej próby.

Grupa osób przyjmujących wywar robiła to regularnie przez przynajmniej 10 lat …

 

Wyniki

Na uczestnikach przeprowadzono wiele badań medycznych oraz testów 
neuropsychologicznych oraz osobowościowych nie stwierdzono żadnych negatywnych oddziaływań ayahuaski. W niektórych testach grupa zażywająca regularnie ayahuaske wypadła zdecydowanie korzystniej. Większość osób z tej grupy cieszyła się doskonałym stanem zdrowia.

 

Spostrzeżenia badaczy i opinie badanych

Wielu opowiadało o swoich problemach sprzed pierwszej ceremonii. Deklarowali, że cierpieli na depresje, stany lękowe, nadużywali alkoholu albo narkotyków. – W myśl ich własnej samooceny byli dawniej impulsywni, złośliwi, pozbawieni sukcesu, poczucia odpowiedzialności oraz szacunku do otoczenia.

Badani byli zgodni co do kwestii, że rytualne spożywanie ayahuaski ma „głębokie oddziaływanie na całokształt ich życia”.  Często opisywali, że pierwszy kontakt miał charakter transformacji i objawione zostały im wizje koszmarów, jakie przyszłoby im przeżyć, gdyby zachowali poprzedni styl życia.

Psychiatra Prof. Carles Grobe podkreśla, że badani mają głębokie przekonanie, że dzięki ceremoniom i piciu wywaru pokonali swoją chroniczną złość, urazy, agresywność oraz wyobcowanie. W ten sposób stali się odpowiedzialnymi ludźmi. Zwracali też uwagę na swoją doskonałą pamięć i zdolność koncentracji jako wynik treningu, gdyż Kościół UDV wymaga od nich wysokiej koncentracji również w czasie silnych wizji. Twierdzą, że ayahuasca dała im impuls do przejęcia losu we własne ręce. Podkreślają jednocześnie, że całość odgrywała się zawsze w ramach profesjonalnych ceremonii, która nadaje substancji siłę transformacji w komfortowych i bezpiecznych warunkach.

Ponadto badacze wnioskują, że ayahuasca może być korzystna w zwalczaniu uzależnień od kokainy.Jednocześnie ostrzegł, że nie można po prostu rozdawać napoju jako leku – a jedynie nakierowywać ludzi na rytualne ramy i wsparcie grupy. W badaniach nie da się oddzielić ich rezultatów od uczestnictwa w ceremoniach. Samodzielne zażywanie wywaru może różnić się w efektach ze względu na całościowy, złożony wpływ wszystkich czynników.

 

Źródło:

Wyniki badania opublikowane w Brain-Mind Bulletin, w maju 1996:

C.S. Grob, D.J. McKenna, G.S.Brito, E.S.Neves, G. Oberlender, O.L. Saide, E. Labigalini, C. Tacla, C.T. Miranda, R.J. Strassman oraz K.B. Boone

Human psychopharmacology of hoasca, a plant hallucinogen used in ritual context in Brasil, Journal of Nerveous and Mental Disease 184, S. 86-94 (1996)